• Wpisów:214
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 17:59
  • Licznik odwiedzin:22 469 / 1953 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
My dear Kiko.

To jedno zdanie złamało mi serce.

Wiem, że nie powinno, ale tak jest. I nie nie potrafię się cieszyć jego szczęściem.
 

 
Boję się.

Napisałam pracę licencjacką. No ale nie do końca bo te wszystkie sprawy techniczne z marginesami, robieniem spisu treści, itp. mnie przerażają.

Nie mogę się na niczym skupić bo przeżywam cały czas tak ogromy lęk, że to wręcz niewyobrażalne.

Zostało mniej niż miesiąc do obrony.
Jakiś tydzień-dwa do ukończenia wszystkiego, wydrukowania.

Zwariuję.
 

 
Mama kazała mi ściąć jej włosy. Siedziałam chyba z 30 min. Nie znam się na tym, nie mamy dobrych nożyczek i ona ruszała się cały czas.

Wyszło całkiem ok chyba.

Mówiłam jej, że ja jutro jadę do miasta na zakupy to ona może iść do fryzjera. Wyda te 20 zł, ale będzie wyglądać dobrze. Ale ta się uparła, ze nigdzie nie idzie.

Nie to nie, ale na święta mogłaby jako tako się ogarnąć.
 

 
Zakochałam się w piosence Akdong Musician.

MELTED
 

 
Na allkpop była akcja z polską fanką w roli głównej. Podobno wysłała do MBC przesyłkę z pl słodyczami dla Jonhyuna lub Onew (nie pamiętam dokładnie), a oni ją zjedli i pochwalili się tym na fb. Oczywiście wybuchła afera, no bo jak oni mogli.

Jak pierwszy raz to przeczytałam to było mi autentycznie wstyd, bo ta dziewczyna musiała być lekko "przygłupia". Co jak co, ale oni mają tyle wspólnego z wytwórnią Shinee lub samym boysbandem co motyl z kamieniem (tak wiem zajebiste porównanie).

To, że raz na ruski rok występują w jakichś programach nie znaczy, że jest sens, żeby wysyłać tam paczki.

Z drugiej strony trochę rozumiem, że chciała im coś podesłać. Jak się lubi jakąś osobę to się robi różne dziwne rzeczy. I jest mi strasznie przykro, że spotkał ją taki zawód. Ja bym się zakopała pod ziemię jakbym odkryła, że nawet na allkpop o mnie pisali. Nawet jeśli nie było wymienionego imienia i nazwiska.
 

 
Już czuję się lepiej psychicznie. Zjedzenie w tym tygodniu masy słodyczy nie pomogło mojemu ciału, ale za to duszy jak najbardziej.

Myślałam, że Ailee po jej skandalu z nagimi fotkami będzie totalnie skończona w mediach i kpopie. Jednak się trzyma. Może odpuścili jej, bo ma tak niesamowity talent?

Chociaż nie przeczytałam chyba żeby kiedykolwiek przeprosiła. Ale nie zagłębiałam się nigdy w jej karierę to pewna na 100% być nie mogę.
 

 
I co robię? Siedzę i piszę notatki. Gdyby z kolokwium lepiej mi poszło to mogłabym sobie trochę darować i mniej pisać.

Ale wtedy też miałam dużo notatek, więc pewnie znowu ledwo będę łapać punkty.

Mam doła. Już dawno tak się nie czułam.
 

 
Nie znoszę gdy ja mam jakieś problemy lub jestem zła a ludzie totalnie uważają to za nieważne. Prychają albo mówią: "weź nie przeżywaj".

Może dla nich to błahostki, ale dla mnie nie.

Zawsze mnie ludzie wtedy zawodzą. Tak jak ostatnio.
Te prychnięcie z odgłosem 'jesteś żałosna' sobie zapamiętam.

Powinnam też przestać pocieszać tą osobę, jak ona ma jakiś problem. Ona sobie może mnie lekceważyć, ale ja powinnam być pocieszycielem typu: "nie martw się" co?

Nigdy więcej tego nie zrobię.

Wczoraj byłam tak zła, ze aż się rozpłakałam. Pół wieczoru miałam takie okropne uczucie "I co ja teraz zrobię?".
  • awatar Shizuko.: Jak ja to dobrze znam. Doszłam do wniosku, że nie warto tracić czas i energię na ludzi, którzy czegoś od nas oczekują, a w zamian nie dają nic od siebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie było tak źle jak się spodziewałam. Miałam super dużo notatek, ale oczywiście większość rzeczy mi się nie przydała.

Jestem w 2 grupie na zajęciach i to bardzo dobrze, bo 1 grupa ma zajecia przed nami, a pytania się powtarzają to jest jeszcze kilka minut na zapisanie jakichś ważnych rzeczy.

Pojechałam do domu, mama zrobiła jakieś sałatki, itp. A mi już zaczyna przeszkadzać mój nagły brak jakichkolwiek kształtów. Nawet nie mam jak już wciągać brzucha. Powinnam poćwiczyć. Nawet te głupie 15 min dziennie. Ale tak bardzo mi się nie chce.
Jak nie zakładam mega obcisłych rzeczy jest w porządku. Ale jak już coś bardziej przylega, to nie mam jak ukryć boczków. No trudno, na razie nie jestem jakaś opasła.

 

 
Dziś kolokwium, zostało jeszcze 29 stron do przejrzenia.

Nic tylko modlitwa mi została.
 

 
Siedzę i robię notatki, bo jutro kolokwium. Policzyłam, że będę mieć ok. 26 kartek zapisane odręcznie linijka w linijkę.

Faceta pogrzało.

W sumie mogłam to olać i zrobić mniej ale wtedy nic bym nie napisała, bo nie ogarnę 150 stron jego książki żeby wykuć.

Ale wkurza mnie to, bo notatki robię już chyba tydzień. Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie dni co nad tym siedziałam i pisałam. A nadal mam 50 stron do przestudiowania, a jest prawie północ.

I tu trafny jest ostatni wpis GD na twitterze, który już zdążył usunąć

Pracuj ciężko, póki żyjesz.
 

 
Miałam dziś nietypowe zdarzenie.

Jak szłam z koleżanką chodnikiem na przystanek, bo miałyśmy wieczorny wykład to mijałyśmy mężczyznę, który miał ogromne kłopoty z chodzeniem. Poruszał się o 2 laskach, ale ledwo. Ciężko było to obserwować jak jeszcze szłyśmy za nim. W końcu go dogoniłyśmy i minęłyśmy. I on upadł. Teraz zastanawiam się czy przypadkiem go jakoś nie szturchnęłam niechcący i to przeze mnie się wywrócił. Ale chyba raczej nie, bo mijałam go w pewnej odległości.

Oczywiście nie zignorowałam tego i próbowałam pomóc, zapytałam czy nic mu się nie stało, itp. Ale on nie pozwolił się nawet podnieść, a ciężko było patrzeć jak podnosi kule, a potem jakimś cudem jeszcze się na nich dźwignął w górę.

Nie wiem czy to było to, że chciał być samodzielny, czy to jakaś dziwna męska duma. W każdym bądź razie mówił, żeby mu nie pomagać, tylko uśmiechnąć, że chce tylko uśmiech.

Poradził sobie w sumie, więc nic się raczej nie stało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nowy teledysk MBLAQ jest genialny! I jeszcze tak fantastycznie tam wszyscy wyglądają.

Jestem pod wrażeniem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie mogę spać. Za bardzo się przejmuje wszystkim. To wstałam jeszcze przed 7. A budzik ustawiłam sobie dopiero na 8, żeby trochę wypocząć. Ehh...

Jak mam jakieś problemy to żyję w ciągłym stresie, nie mogę zasnąć.

Niech to się skończy.
 

 
Ostatnio robiłam Guacamole, które wyszło średnio. Nie jestem zbyt dobrą kucharką i w sumie nie wiedziałam jak to powinno smakować. Zostało mi trochę składników np. czosnek i cebula. Miałam dwa wyjścia i albo je wyrzucić albo coś jeszcze upichcić.

To poszłam dziś na zakupy i kupiłam rzeczy potrzebne do Leczo.

Jak otwierałam puszkę z pomidorami to zerwał się ten zatrzask i nie mogłam otworzyć, ale moja siostra cioteczna mi pomogła i wbiła nóż. Ale tak mocno go wbiła, że się cała ochlapała sosem pomidorowym.
Szybko zaprałyśmy jej ciuchy potem.

Leczo wyszło całkiem smaczne, aż się zdziwiłam.

Ostatnio dużo eksperymentuję w kuchni. Zazwyczaj odgrzewam to co mama mi zrobi, albo podgrzewam coś kupionego ze słoika.

Dobra "Matka Polka" bez dzieci się ze mnie robi.
Hahaha >
 

 
Robię notatki z Obsługi celnej i granicznej. Facet jest jakiś poryty, bo kazał nam przeczytać jakieś 150 stron jego książki i zrobić notatki na wejściówki z ćwiczeń. Spoko że można mieć na nich te notatki, ale przepisywanie całej książki też mi się nie uśmiecha, a praktycznie trzeba tak robić.

No mniejsza w tle przynajmniej leci reality show teen moms. No odpał totalny.
Wkręciłam się nic na to nie poradzę.

Obiad się właśnie gotuje. To dobrze, bo już zdążyłam zgłodnieć od śniadania.

  • awatar Astrid.: Bez sensu trochę, że kazał Wam robić te notatki... O, fanka Korei! Pozdrawiam gorąco. :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Właśnie się obudziłam, trochę ogarnęłam z rana.

Potem pójdę pewnie do Galerii na zakupy, ale to dopiero po południu.

Zastanawiam się co zrobić na obiad.

Przez ostatnie 3 dni miałam ogromną fazę na Władcę Pierścieni. Obejrzałam wszystkie trzy części. W sumie sądziłam, że one mają trochę ponad 2 h długości ale jak włączyłam jeden to przekonałam się, że ponad 4 h. Ale nie powiem, to było coś niesamowitego obejrzeć to znowu. Filmy nic a nic nie straciły na uroku, chociaż były kręcone i wydane ponad 10 lat temu!!!!! Oczywiście na koniec się popłakałam, bo było to takie piękne


I może nie koniecznie utwór w Władcy pierścieni, bo z Hobbita, ale jest wspaniały.
 

 
Nie mogę uwierzyć jak denerwuje mnie to, że Big Bang przegrywa z SuJu w tym konkursie.

Nie wiem chyba zamieniam się w jedną z tych dziwnych fanek, ale nic nie mogę na to poradzić teraz. Nigdy się tak nie zachowywałam
Oby mi przeszło, bo nie lubię siebie takiej.

Może to tylko kwestia rywalizacji. W tym akurat się zgodzę, że czasem mnie nieźle ponosi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie wiem czy wiecie, słyszeliście, czytacie allkpop, ale właśnie trwa finał rozgrywki na najpopularniejszy zespół damski i męski.

Oczywiście najbardziej interesuje mnie kto wygra na najlepszy boysband.

Proszę głosować na BIG BANG!!!!!


http://www.allkpop.com/article/2014/03/tournament-battle-of-the-best-boy-and-girl-groups


UWAGA! Możecie głosować 10 razy dziennie!
 

 
jeśli chodzi o dodawanie postów. Oczywiście muszę coś robić a konkretnie pisać pracę licencjacką, ale totalnie mi się nie chce więc piszę tu jak zwykle w takich momentach.

Nie obiecuję, że będę pisać ani często. Już raz obiecałam, że wracam na stare śmieci i okropnie skłamałam, bo po takim poście zrobiłam sobie chyba z 50-60 dni przerwy.

SWING- SUPER JUNIOR M

Szczerze chyba obejrzałam tylko ze względu na Henrego Lau.
Nie moje klimaty.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mój plan na wieczór to prysznic, peeling, maseczka na twarz i włosy. Po prostu coś dla ciała.

Miałam dziś popoprawiać 2 rozdział pracy licencjackiej i w sumie nieco zrobiłam tego co zamierzałam, ale jestem takim leniem, że jutro czeka mnie reszta męki.

Gnight my friends
 

 
Nie pisałam chyba z pół roku, ale prawie codziennie wchodziłam na pingera sprawdzając co tam się dzieje u innych, chociaż ostatnio nikt nic nie dodaje jak ja

Muszę się pochwalić, że zdałam egzamin na technika rachunkowości!!! To niesamowite, bo sądziłam, że nie ma szan na to, bo na samym początku zadania zrobiłam błąd, który ciągnął się przez całą pracę!
Nawet zwlekałam około miesiąca, żeby pójść i dowiedzieć się jakie wyniki są z egzaminu, bo bałam się usłyszeć, że nie zdałam. Za to jak wyszłam z budynku to uśmiechałam się jak głupia do sera >

Oprócz tego to w moim życiu nie zmieniło się za wiele. Nadal słucham kpopu, no może w nieco ograniczonych ilościach, ale to moja muzyka nr 1, na zawsze i na wieczność.

Nadal kocham miłością niezmienną GD. Hahaha